To English speaking visitors:
Welcome to my blog devoted to platypuses on world coins (and tokens). As you can see, most information that I have put here is in Polish. But if you don't understand Poish too well, you can find something for you too! First, to the right, you can find a link to the platypus coin list in English. If you want to read more, you may use an automated translation feature provided by Google. The translator makes funny mistakes when translating between two such different languages, but the result is quite understandable!

sobota, 24 września 2011

Polski trop

Mało kto przypuściłby, że moneta z dziobakiem mogła zostać wybita w Polsce - a jednak tak się stało. Formalnym emitentem jednodolarówki z 2010 roku jest co prawda wyspa Niue, ale produkcja miała miejsce w Mennicy Polskiej w Warszawie, zaś projektantka nosi bardzo słowiańskie imię, zowie się bowiem Dobrochna Surajewska.

Moneta ma kształt kwadratu, jest to więc tak zwana klipa. Długość boku wynosi 40mm, zaś masa 28.28g. Próba srebra to 925 (szterling). Warto tu zauważyć, że srebro o tej właśnie masie i próbie używane jest przez Mennicę Polską do wyrobu srebrnych dwudziestozłotówek. Nakład monety wynosi 9 000. Użyto stempla lustrzanego.

Rewers monety pokazuje dziobaka stojącego w zaroślach nad brzegiem wody. Wśród znajdujących się wkoło niego roślin wyróżnia się duży liść paproci. Wzdłuż dolnej krawędzi znajduje się łacińska nazwa dziobaka: "Ornithorhynchus anatinus":


Moneta stanowi trzecią część serii "osobliwości natury". W roku 2010 w tej serii pojawiły się jeszcze widłoróg i muchołówka amerykańska, zaś w 2011 - latająca żaba. Monety mają wspólny awers (różniący się jedynie rokiem wybicia) wykorzystujący portret królowej Elżbiety II wykonany przez I. Rank-Broadleya. Otoczenie portretu stanowi motyw złożony ze zwierzęcych tropów oraz liści:


piątek, 16 września 2011

Sławne dziobaki (2): Winston i Yamacoona

Winston

Jak dotąd, do Europy nie dotarł nigdy żywy dziobak. I raczej nieprędko się to stanie, bo prawo Australii zakazuje wywozu żywych dziobaków z tego kraju (martwych zresztą tez podobnie jakichkolwiek przedmiotów wykonanych z części ciała tego stworzenia - ale to już inna historia). Kilku dziobakom udało się dotrzeć do USA, ale nie rozmnożyły się tam i po krótkim czasie tamtejsza hodowla wygasła.

Najbliższy dopłynięcia do Europy był dziobak nazwany Winston. Miał on stanowić prezent rządu Australii dla Winstona Churchilla. Trwała wojna i taki dar miał być symbolicznym potwierdzeniem braterstwa krajów istniejących w ramach Brytyjskiej wspólnoty Narodów.

Przewóz dziobaków jest niezwykle trudny. Aby mogły przeżyć, stworzenia te potrzebują sporego środowiska składającego się z basenu, w którym będą mogły zerować i suchego terenu z norami, gdzie będą w stanie odpocząć. Takie środowisko stworzono dla Winstona na specjalnie przystosowanym niszczycielu. Winston dobrze znosił podróż, niestety na kilka dni przed przybyciem do Anglii jego niszczyciel został wykryty przez niemiecki okręt podwodny. Aby odpędzić nieprzyjaciela, załoga rzuciła bomby głębinowe. Wróg odpłynął, strat w ludziach nie było, ale eksplozje spowodpowały, że dziobak padł z szoku.

Jednak Churchill otrzymał swój prezent: wypchany Winston przez długie lata stał na jego biurku.

Yamacoona

To - dla odmiany - historia, która kończy się szczęśliwie. Na przełomie 2010 i 2011 roku Australię nawiedziły powodzie. O ile wezbrania wód nie są niebezpieczne dla dorosłych dziobaków, o tyle stanowią poważne zagrożenie dla ich młodych. W styczniu 2011 zauważono maleńkiego dziobaka unoszącego się na powierzchni słonej wody w pobliżu ujścia rzeki Mitchell (patrz "lokalizacja" tego wpisu).  Stworzenie ważyło tylko 33 deko i było w stanie krytycznym.

Przetransportowano je do ośrodka w Heallesville, gdzie rozpoznano, że jest to samiczka. Nadano jej imię Yamacoona, co w jednym z aborygeńskich języków oznacza "Wodny Duszek". Miała około trzech miesięcy, co oznacza, że potrzebowała jeszcze 6-8 tygodni, by być zdolna do samodzielnego życia. Jej znalezienie w pobliżu ujścia rzeki oznaczało, że powódź zmyła ją co najmniej 50 kilometrów od jej rodzinnych stron, tak daleko bowiem znajdują się najbliższe tereny zamieszkałe przez dziobaki.

Po kilku tygodniach intensywnego leczenia i starannej opieki Yamacoona odzyskała zdrowie, jak widać na zdjęciach poniżej:

 
Zdjęcia opublikowane przez Healsville Sanctuary: Yamacoona i jej opiekun Ian Elton       

czwartek, 8 września 2011

Zagadki dwustulecia Australii

Seria monet z Wyspy Man upamiętniajaca dwustulecie Australii jest doprawdy zagadkowa! Nie dość, że różne katalogi odmiennie podają jej zawartość, to jeszcze wygląda na to, że w różnych metalach wybito różne składy tej serii. Może to jest powodem nieporozumień?

Na przykład w zestawach wybitych stemplem lustrzanym w miedzioniklu poza dziobakiem znajdują się jeszcze koala, kakadu i kangur wzmiankowane w poprzednim wpisie uzupełniającym (z 27-go lipca). Tymczasem w ramach serii srebrnej znajdziemy jeszcze:
  • psa dingo na tle pociągu z parowozem;
  • diabła tasmańskiego na tle konturu Tasmanii.
Na szczęście w kwestii monet z dziobakiem sprawa wydaje się być jasna.  A może jednak nie? Może mityczne wersje: platynowa i palladowa jednak istnieją?...



Uaktualniony wpis:
Gorączka złota.


sobota, 3 września 2011

Platynowe marzenia

W serii "Discover Australia - dreaming" zaprojektowanej przez Darryla Bellottiego poza srebrnymi i złotymi znalazły się także monety platynowe. Zwierzęta przedstawione są na nich w pozycjach związanych z rytuałami godowymi lub z aborygeńskimi wierzeniami ich dotyczącymi. Podobnie jak w przypadku pozostałych dwóch serii wizerunki utrzymane są w "kreskowej" stylistyce charakterystycznej dla sztuki rodzimych mieszkańców Australii. Autorem portretu JKM Elżbiety II reprodukowanego na awersach jest I. Rank-Broadley. Monety wybite są stemplem lustrzanym w platynie 9995, fragmenty tła rewersów są kolorowane.

Oficjalne wizerunki monet udostępniane przez Perth Mint.
Średnice proporcjonalne do rzeczywistych średnic monet.

Dostępne są dwa, widoczne powyżej, nominały:
  • 15 dolarów: średnica 16.6mm, masa 3.12g (1/10 uncji), grubość 1.32mm, nakład 2 500.
  • 50 dolarów: średnica 25.6mm, masa 15.56g (1/2 uncji), grubość 2.3mm, nakład 1 000.
Monety te można kupić, podobnie jak inne z tej serii: pojedynczo albo też w zestawach po pięć (dany typ monety z danego roku) i piętnaście (dany typ monety z trzech lat) sztuk.

Ogółem sprzedano: 131 sztuk monet $50 oraz 394 sztuki monet $15.


Ostatnie uaktualnienie: 10 marca 2013.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...